Pieskie życie.
Jestem zwierzolubnym człowiekiem. Kocham zwierzaki, szczególnie psy. Pieskie życie polega na jedzeniu, spaniu, przytulaniu i spacerach. W przypadku psów na posesji z ogródkiem. Spacery, to wychodzenie psów na podwórko i obszczekiwanie każdego auta i przechodnia na drodze przed posesją. Mam tu rodzinnych stronach trzy sztuki. Lubią się przede wszystkim przytulić. Towarzyszą mi przy każdym posiłku i łyku kawy. Jak sobie leżakuję na kanapie, one są ze mną. Gdy idę do kuchni, one idą ze mną. Chodzą jak trzy cienie krok w krok, po całym domu. Towarzyszą mi wiernie podczas przymusowego urlopu.
Ich towarzystwo ten urlop umila, ręce są zajęte głaskaniem telefon z aplikacjami i powiadomieniami leży gdzieś w kącie. Istny detoks od elektroniki. Lek na lęk i niepewność. Mam do czego wracać, czy nie mam? Kiedy wrócę do pracy? Do tej, co mam, czy zacznę od nowa?. Kocioł myśli, się mieli i kotłuje. I nagle. Cudne oczęta, cztery łapy. Jedna z nich drapie i tam gdzie sięga. „Ciocia będą pieszczotki? ” Zdają się pytać te ślepia cudne. Kocioł przestaje kotłować. Czary, mary. Tak działają czworonożne antydepresanty. Coś gniecie, męczy, dręczy i uwiera. Czary, mary. Przytul się. I po sprawie, masz zajęcie. Daj jeść, wypuść mnie, bo muszę ich obszczekać.
Moje urlopowo- świąteczne antydepresanty. Na co dzień, zwierza nie posiadam. Uroki wynajmu. Preferowany lokator, bez zwierzaków. Druga to nie są pluszaki. Trzeba karmić, leczyć, wyprowadzać. Przygotować się na zniszczenie mienia, poświęcić czas na szkolenia.
Tu nie wolno, do nogi, waruj, nie kradnij. Nie jedz kotów, nie jedz gości. To duża odpowiedzialność. Trzeba mieć przestrzeń, życiową czasową. I godne warunki. Czasy łańcucha na podwórku minęły. Zwierz, pies, jest członkiem rodziny, kolejnym domownikiem. Puszcza czasem bąki i wymiotuje. Odpowiadasz za to, co oswoiłeś. Pilnujesz, by nie uciekło, nie zwariowało, by było kochane i bezpieczne. Odkurzacz jest codziennie, w użytku. Przy trzech sztukach, co najmniej raz dziennie. Tańczy po pokojach na przemian z mopem. A i tak efektów ani widu, ani słychu.
Co z tego wynika? Zwierzak leczy chandrę i zajmuje ręce. Jednak przygarniaj z rozwagą. Kochaj, nie rzucaj. Jak nie masz przestrzeni. Zażywaj antydepresantów gościnnie. Zażywam gościnnie i kocham odpowiedzialnie. Mierzę siły, na zamiary.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz