Gwiazdą być, czy nie być? Dylematy Wirtuozów i nie tylko

 Klub Wirtuozów jedyny klub Toastmasters w formie on-line w Polsce. Podczas spotkania w Mikołajkowy wieczór poruszono temat gwiazdorstwa i gwiazdorzenia. Wywiązała się ciekawa dyskusja na temat skromności i nadmiernego wychwalania się. Nie można być zbyt skromnym i za bardzo przechwalać.

Możemy w środowisku toastmasterowym i w życiu zaobserwować dwa zjawiska. Są ludzie, którzy nadmiernie się przechwalają i myślą, że zjedli wszystkie rozumy. I są ludzie nadmiernie skromni. Ci drudzy wręcz umniejszają swoje osiągnięcia, wstydzą się nimi pochwalić.

Przykład pierwszego zjawiska. Z toastmasters takiego nie pamiętam. Pamiętam wiele z życia poza toastmasters. Tak ono istnieje.

Wycieczka w Puszczy Kampinoskiej. Moja przyjaciółka jako przewodnik wyznaczyła trasę i prowadziła wycieczkę. Szliśmy zimową porą i odpoczywaliśmy po drodze. Na jednym odcinków. Dwie osoby odłączyły się od grupy. I poszły z inną stronę, nie czekając na przewodnika. Jedna z dwóch osób myślała, że zastąpi przewodnika, przeliczyła się, reszta grupy musiała na nich czekać. Na szczęście się nie zgubili.

Drugi przykład jest dość częsty. Sklepy i klienci. Większość sieciówek daje 30 dni na zwrot towaru. Klientom wydaje się, że należy im się to wszędzie. Jednak nie każda firma musi przyjmować zwroty w ciągu 30 dni. Trzeba tylko poinformować o zasadach zwrotów i wymian. Mam na myśli kartkę lub tabliczkę z informacją o przyjmowaniu, lub nieprzyjmowaniu zwrotów. W swojej karierze wielokrotnie zetknęłam z klientami, którzy uważali się za prawników lub pracowników telewizji. Bo im się należy 30 dni zwrot. Wielokrotnie obiecywano mi, że będę telewizji w programie Uwaga lub podobnym. Nikt słowa nie dotrzymał.

Przykład z drugiej. Szukałam mówcy na Wiślane Legendy Toastmasters. Jedna z koleżanek z zaprzyjaźnionego klubu wzbraniała się przed wystąpieniem, bo myślała, że są lepsi od niej. Po kilku rozmowach przekonałam ją, że warto. Wystąpiła i publiczność uznała ją za najlepszego mówcę wieczoru. Rzeczywiście występowały tego wieczoru bardziej doświadczone osoby. Jednak jej nieszablonowe wystąpienie pełne niespotykanych metafor spodobało się najbardziej.


Sama jestem przykładem nadmiernej skromności. Teraz mam jej odrobinę mniej. Na początku scenicznej kariery w toastmasters miałam skłonności do umniejszania swoich osiągnięć. Z czasem coraz częstsze pochwały przyjaciół zaczęły mnie uskrzydlać. Uwierzyli we mnie tak mocno, że nie śmiałam już zwątpić.


Skąd wynika nadmierna skromność lub przesadzone przechwalanie się? Może z wychowania lub środowiska, którym żyjemy. Z cech osobowości. Pewnie ze wszystkiego po trochu. Zostawmy te rozważania magistrom psychologi.


Na zdrowy, tak zwany chłopski rozum powinniśmy znaleźć równowagę między chwaleniem się i skromnością. Nie kreuj się na eksperta, jak nie masz wiedzy. Chwal się realnymi osiągnięciami i dziel się wiedzą, którą masz. Czytaj dużo książek, słuchaj ludzi, którzy mają wiedzę. Rozwijaj się na każdy możliwy sposób. I chwal się tym, czego się dowiedziałeś, co zobaczyłeś. Tym, czego doświadczyłeś.

Bądź sobą, wtedy otoczenie Cię doceni. I pamiętaj, by samemu się doceniać i szanować. Chcesz coś zrobić, spróbuj. Chcesz coś umieć naucz się. Każdy jest wyjątkowy i ma się czym chwalić. Możesz być inspiracją, nie mając tego świadomości. Nie dwóch takich samych ludzi. Pomyśl co, Cię wyróżnia i pochwal się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Perfekcjonizm przyjaciel czy wróg?

       Perfekcjonizm przyjaciel czy wróg? Jakoś czy jakość? Zdania zapamiętane z wystąpień w Toastmasters. Skłaniają mnie do pewnych rozważa...