Świętego i świeckiego spokoju życzę.
Lubię Boże Narodzenie, ma w sobie pozytywną energię i kojarzy się z rodziną oraz spokojem. Co roku wybieram do rodzinnego domu i wspólnie świętujemy. Jemy kolację, składamy życzenia i odpoczywamy. Zapominam o pracy i obawach.
Ten rok jest wyjątkowy pierwsza wigilia w pracy. Dzień pełen wrażeń i o dziwo pracowity. Prosto z pracy udałam się w podróż w rodzinne strony. Z trudem zdążyłam na pociąg, ale dojechałam szczęśliwie. Dotarłam prosto na wieczerzę.
Jak jestem w rodzinnym domu, to odpoczywam fizycznie i psychicznie. Kojarzy mi się z rodzicami i beztroską. Rodziców już nie ma, ale czuję ich obecność. Dopada się mnie świąteczna nostalgia.
Odpoczywam od szału zakupowego i przepełnionej galerii. W wigilię była jeszcze przepełniona, to mnie zaskoczyło. Zawsze myślałam, że to dzień już świąteczny i rodzinny. Kojarzy mi z zapachami w kuchni i przygotowaniami do kolacji. Nie z zakupami.
Ten czas jest magiczny. Możemy się przekonać, że rodzina to całkiem spoko ludzie. Odpoczywamy, oglądając filmy i delektując się dobrym jedzeniem. Mogę sobie posiedzieć przy kawie książką. Dziś wpadło mi w ręce, „Śniadanie u Tiffany'ego”, przyjemnie się czyta, patrząc na choinkę. Święta to dla mnie spokój i odpoczynek. Odpoczywam, jak chcę, jem, kiedy chcę. Nie muszę się niczym przejmować. To najbardziej lubię.
Nie lubię zbędnych napięć i kłótni o bzdury. Czas z rodziną kojarzy mi ze spokojem i umocnieniem więzi. Lubię wtedy mówić bliskim, że są dla mnie ważni. Mogę przytulić ukochane zwierzaki. Wiem, trzeba doceniać bliskich zawsze i przy każdej okazji.
Życzeniami i prezentami podkreślamy jednak to, że nam na sobie zależy. Ja lubię dać każdemu po małym drobiazgu. Nie musi, to być drogie, liczy się gest. Lubię ich pozytywne zaskoczenie.
Najważniejsze jest jednak bycie razem i spokój. Święty, czy świecki. Każdy ma swój. I tego życzę najbardziej, nie tylko od święta. Spokój, poczucie bezpieczeństwa, by wszyscy byli zdrowi i realizowali swoje marzenia.
Zapomnijmy o podziałach, różnicy zdań i innych pierdołach. Życzę sobie i Tobie spokoju i życzliwości. Nie tylko w słowach. Możemy wspólnie sprzątnąć ze stołu, zrobić komuś kawę, czy inny dobry uczynek. To czas dobrego słowa i uczynku.
Czas refleksji i zastanowienia się, co jest ważne. Ma to swoją magię, zbliża się kolejny rok. I zaczynają plany, życzenia podsumowania. Nowy rok nowi my. O tym w kolejnym tekście. Mam kilka przemyśleń…
Na koniec jedno zdrowie, spokój i wsparcie dla tych, którzy dla nas ważni nie tylko od święta. Bądźmy dobrzy dla siebie i po świętach. Święty i świecki spokój, to ważne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz