Szał przed świętami

 Galeriane szczęścia, kontra prawdziwe 

Galerie się otworzyły w sobotę i od razu zalały wygłodniałe tłumy. Tłumy głodne promocji i zakupowych maratonów.  O dystansie społecznym na schodach w galerii możesz zapomnieć. Kolejki do sklepów, jak w stanie wojennym. To wynika z obostrzeń, które nadal obowiązują. 

Na głodnych zakupów, czyhają głodni sprzedawcy. Chcący nadrobić stracone targety kuszą promocjami mówią językiem korzyści. Informują o promocjach. Klientom miesza się w głowach. Nie wiedzą czego chcą. Na mojej wyspie skarbów z biżuterią jest 25% obniżki do końca tygodnia. W sklepach dookoła -50%, -70%. Bije po oczach z każdej strony. 

I tak się czuje magię świąt. Przez szał macicy w sklepach. Dla mnie handlowca dobrze premia będzie. Za dobrą sprzedaż, za odkładanie kanapki do szafy. Na wyspie w galerii nie ma zaplecza,  się nie schowam. 

Mam jednak taką refleksję. Już od lat galerie wprowadzają w świąteczny od listopada. Mnie jako pracownika galerii  to drażni, bo do wigilii rzygam bombkami i kolędami. Świąteczna atmosfera zrobiła  komercyjna. I szale zakupów zapominany, o co tym chodzi. Nie ważne czy jesteśmy religijni i wierzący, czy nie. Święta są po to, by cieszyć się sobą w rodzinnym gronie. Są symbolem radości, narodzin czegoś nowego. Nowych nadziei na lepsze. Życzeń i miłości. Przez mikołaja, który rozdaje cole w marketach i choinki w galeriach. Plakaty i reklamy mówią, kup prezent na święta. Kup bardziej czekoladową czekoladę. Kup najtańszego karpia, najlepiej zapas na cały rok. Co, tam emocje, wartości religijne, rodzinne, etyczne. Każdy ma swoje. Magię świąt dominuje posiadanie i szpanerstwo.  Każdy się zastawić i postawić. 

Ja przez lata życia nabrałam dystansu. Prezenty mogą skromne. Jak nie masz kasy na święta, to nie musisz brać kredytu. Są inne okazje, by dać prezent, imieniny, urodziny. Można dać prezent bez okazji. Prezentem jest obecność, pozmywanie naczyń, pomoc przygotowaniu posiłku. Powiedzenie komuś dobrego słowa. 

Posiadanie i prezenty są ważne. Nikt bogatemu nie zabroni. Jednak pamiętajmy w zakupowym szale o relacjach i bliskości rodziny. O tym, by być zdrowym. Mieć tych, których kochamy i lubimy obok siebie. Cieszmy się obecnością nie tylko rzeczami. Zachowajmy zdrowy rozsądek i o szczędźmy sobie przepychanek i wojen o karpia i czy inne promocyjne okazje. Oszczędźmy sobie stresu i pieniędzy.

Wstępnie wesołych świąt, jeszcze się uzewnętrznię przed świętami. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Perfekcjonizm przyjaciel czy wróg?

       Perfekcjonizm przyjaciel czy wróg? Jakoś czy jakość? Zdania zapamiętane z wystąpień w Toastmasters. Skłaniają mnie do pewnych rozważa...