Sentymentalnie o online. Powrót do toastturystyki.

 Powrót do on linowej turystyki 

Powrót sentymentalny. 


Czuję się jak w innym świecie. Jednak już w nim od marca do końca czerwca. Praca na razie zamknięta. Parki i lasy na razie otwarte. Co dalej garstka opętanych, władza, czy jak ich tam nazwać wymyśli, co nie wiem. Powrót do niepewności zawieszenia. Kontakt z Toastmasters tylko on-line. 

I tu powraca zoom. Miło znów widzieć przyjaciół z Bydgoszczy w piątkowe wieczory. W mieniony piątek wróciliśmy do gry w kalambury on-line. Był śmiech, zabawa, dobrze ich widzieć całych i zdrowych. Dobrze ich widzieć w dobrych nastrojach. W taki wieczór znika niepewność i strach o jutro. I wraca wiara, że sobie poradzimy.

Nie wiem, czy wrócę do pracy. Nie wiem kiedy wrócę do pracy. Ne wiem, czy dostanę postojowe. Nie wiem, czy podziemia, których pracuję są galerią, czy nie są. 

Jednak wiem, że po włączeniu zoom oni będą na ekranie. Moi przyjaciele z Warszawy i innych miast. Będziemy uczyć się przemawiania publicznego. Będziemy się dzielić konstruktywnymi uwagami. Będziemy się dzielić swoimi spostrzeżeniami na temat dziwnego świata, w którym przyszło nam żyć. Będziemy snuć plany o spotkaniu i wspólnych zabawach na żywo.

Co kol wiek się nie stanie, my będziemy. To jedyna stała w tym za wirowanym świecie. Na żywo lub on- line co tydzień w stałych godzinach. Spotyka się garstka pozytywnie zakręconych i chcących się uczyć ludzi. Potrafimy dopasować swoje standardy do otaczającego nas świata i się spotkać. Twarzą w twarz lub w sieci. 

Zdalna turystyka ma swoje zalety. Zyskujesz dobrych znajomych z całej Polski lub świata, jak posługujesz się innymi językami. Internet usuwa ograniczenia geograficzne. Wystarczy włączyć link. 

Osobiście polecam wieczory w wyśmienitym towarzystwie toastmasterów. Przez zoom mamy smakowite uczty w postaci przemówień i wymiany doświadczenia. Wirtualnie można się dobrze bawić. Wiem co powiesz. Na żywo jest lepiej komputer nie zastąpi kontaktu twarzą w twarz. Komputer ma wiele innych rozpraszaczy i nie ma takiej uwagi na człowieka w rozmowie twarzą w twarz. Jednak lepszy rydz niż nic. Można się słyszeć i wiedzieć. Prawie jak na żywo. Do czasu kiedy poluzują się zasady przymusowej izolacji. A może potrwać dość długo. Przynajmniej taki trend informacyjny się utrzymuje. I może się utrzymać bardzo długo. Wyborów w najbliższym czasie nie będzie. Więc jesteśmy zamknięci. Dopóki nie podadzą, że wysokich spadków. Cieszmy kontaktem ze światem. Mamy internet, mamy zoom i kamerki komputerach. Możemy się widzieć i słyszeć. Jak wrócimy do normy, to się przytulimy. Zdrowi i szczęśliwi. Miłego wieczoru.


1 komentarz:

  1. Julia, nawet lubię te onlajny. Niby zamknięcie, a jednak świat się powiększa. Podczas spotkań w świecie rzeczywistym brakowało mi naszych nocnych brewerii i rozmów. Pozdrawiam cie i do następnego spotkania. Baśka

    OdpowiedzUsuń

Perfekcjonizm przyjaciel czy wróg?

       Perfekcjonizm przyjaciel czy wróg? Jakoś czy jakość? Zdania zapamiętane z wystąpień w Toastmasters. Skłaniają mnie do pewnych rozważa...