Pasja

Pasja Według definicji to coś, lubimy i czemu chcemy poświęcać czas. Pasja coś nas interesuje i angażuje. Pasją może zdobywanie wiedzy, pasją może być uprawianie sportu. Pasja może przeobrazić się w zawód. I tu przypomina się mi się jedno zdanie. ''Rób, to co kochasz, a nie będziesz musiał pracować do końca życia''. Z tego zdania wynika, że pasja, to jest, coś, co kochamy. Coś nas pochłania i oddajemy się temu z przyjemnością. Moją pasją jest przemawianie i występowanie na scenie. Napisałam wczoraj, czym jest Toastmasters. Dołączyłam, do tej organizacji z ciekawości. Trafiłam tam przez zupełny przypadek. W powiadomieniach, na znanym każdemu medium społecznościowym, pojawiło się zaproszenie na spotkanie. Odbywało się o 18, w styczniowy wieczór. Było ciemno, zimno i mokro. I ostatnią rzeczą o jakiej, marzyłam, było wyjście z domu. Jednak wyszłam, coś mnie tam ciągnęło. Siła wewnętrzna, której nie umiem nazwać ani wytłumaczyć. Też, tak masz? Poszłam, zaintrygowało, to co zobaczyłam. Ciekawość była, coraz większa z każdym spotkaniem. Ciekawość przeobraziła się formę spędzania wolnego. Formę zdobywania nowych umiejętności i ulepszaniem tego, w czym byłam dobra. Na początku nie było łatwo. Pierwsze przemówienie wygłosiłam na po zażyciu leków uspokajających, poważnie. Za drugim razem, było łatwiej. Za każdym razem, jest łatwiej. Jednak zawsze jest trema. Bo zależy mi na pozytywnym odbiorze. Bo się angażuję i chcę uzyskać efekty. Uwierz mi, że lepsi i bardziej zaawansowani ode mnie chcą być jeszcze lepsi i mają tremę. Jednak w toastmasters wyciągamy na wierzch, to pozytywne i chwalimy. Stosujemy więcej marchewki niż kija. To mnie fascynuje. To jest bardziej efektywne niż krytyka. Tu przypomina mi się kolejne zdanie. „Jak chcesz wyciągnąć z ludzi ich potencjał, to przyłapuj ich, na tym, co robią dobrze”. Tak, to działa. Przyłapujemy się na tym, co robimy dobrze i rośniemy. Uczymy się od siebie, wzajemnie. Uczymy się przez praktykę i powtarzanie. Każde spotkanie ma tę samą strukturę. Co tydzień, tworzą ją inne osoby. Z przyjemnością się angażuję w tworzenie tej struktury. Z ciekawością i podziwem obserwuję rozwój swoich przyjaciół. Z każdym wyjściem na scenę wygrywam tremą, lękiem. Wiem, że nie wychodzę tam dla siebie, tylko dla publiczności. Nie mówię do siebie, tylko do publiczności. Szukam sposobu, by, mam powiedzenia było interesujące. By, co mówię, zmieniało, tok myślenia i inspirowało. Mów jest dla publiczności, nie dla mnie. Wychodzę na scenę, by dać coś od siebie, by rozbawić, zainspirować i zainteresować. Dobra mowa ma swój cel. Mogę o tym opowiadać i pisać. Chodzę na spotkania, występuję i angażuję się w organizację wydarzeń. Angażuję się w zarząd. Zależy mi. Na moim własnym przykładzie widzisz czym, jest pasja. Moją pasją jest toastmasters. Samorozwój na scenie i współpraca z fantastycznymi osobami Pasja czymś angażującym, absorbującym, czymś, na czym Ci zależy. Pasją może być wszystko, co lubisz lub kochasz. Wkrótce zobaczysz wywiady z osobami, które opowiedzą mi o swoich pasjach. O swoim zaangażowaniu, pracy nad talentem, o swoim rozwoju. Masz pasję? Co się pochłania i angażuje? Co lubisz? Pomyśl. Miłego weekendu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Perfekcjonizm przyjaciel czy wróg?

       Perfekcjonizm przyjaciel czy wróg? Jakoś czy jakość? Zdania zapamiętane z wystąpień w Toastmasters. Skłaniają mnie do pewnych rozważa...